Jak pozbyć się trądziku na plecach?

trądzik na plecachProblem trądzik-u na plecach kiedyś był mi całkowicie obcy. W czasach nastoletnich moja skóra twarzy nieco się buntowała, ale plecy zawsze miałam czyste. Dlatego przeżyłam niezły szok kiedy po odstawieniu antykoncepcji zaczęło się istne pobojowisko. Nie wiem, czy Ci o tym wspominałam, ale pierwszy raz miał miejsce kilka lat temu.

Wtedy zrezygnowałam z tabletek na kilka miesięcy i to był dramat. Nie mogłam oprzeć się na krześle, bo po prostu bolały mnie plecy. Pobiegłam do dermatologa i miałam wybór, albo Izotek, albo powrót do antykoncepcji. Wybrałam to drugie. Z perspektywy czasu stwierdzam, że to był błąd i dziś postąpiłabym inaczej.

Trądzik na plecach

Tabletki brałam. Stwierdziłam, że najwyższa pora odstawić te maleńkie pigułki, łudząc się, że tym razem zmiany hormonalne okażą się bardziej łaskawe dla mojej skóry. Niestety. Pierwsze miesiące były spokojne, ale później nastąpiła powtórka z rozrywki. A w zasadzie problem wrócił ze wzmożoną siłą. Pojawił się trądzik. Twarz mi jako tako oszczędziło, ale plecy… to co tam zaczęło się dziać, to była istna masakra.

Z płaczem oglądałam się w lustrze

Pisząc masakra, mam na myśli zmasowany atak ropnych, naciekowych, bolących krost, które tworzyły się z dnia na dzień i osiągały zaskakujące rozmiary. Sorry za dosłowność, ale chcę Ci zobrazować skalę problemu.

To nie było kilka drobnych krostek. Pisząc, że twarz mi oszczędziło mam na myśli to, że po odstawieniu antykoncepcji owszem, skóra zaczęła się ekstremalnie przetłuszczać, pory nagle stały się trzy razy większe i bardziej rozszerzone, pojawiły się grudki, masa zaskórników i problemy z utrzymaniem cery w równowadze, jednak dużych, widocznych, ropnych, bolących pryszczy było mało.

Były momenty, że nie pojawiały się wcale, albo serwowały mi zmasowany atak na brodzie, ale to było i tak niczym, w porównaniu z tym, co działo się z tyłu. Nim jednak opiszę Ci, co i jak, chcę poświęcić chwilę na same przyczyny powstawania trądziku na plecach, bo wiem, że nie jestem z tym problemem sama.

Skąd w ogóle bierze się trądzik na plecach? Przyczyny

Dostaję od Ciebie sporo wiadomości na temat krostek na plecach. Żeby odpowiednio z nimi walczyć, musisz postarać się określić skąd się biorą, a przyczyn jest naprawdę sporo! Zmiany hormonalne, to jedno. Istnieje jednak szereg innych czynników, które mogą prowadzić do pogorszenia stanu cery i mają one przede wszystkim związek z nieodpowiednią pielęgnacją. Mam tu na myśli przede wszystkim:

  • Mycie pod prysznicem najpierw pleców, a później włosów. Istnieje ryzyko, że źle spłukana maska, czy odżywka zapchają pory i doprowadzą do powstania wyprysków,
  • Noszenie ubrań z nieoddychających tkanin, szczególnie podczas wysokich temperatur,
  • Zbyt rzadkie zmienianie bielizny tj. biustonosza,
  • Stosowanie nieodpowiednich kosmetyków do mycia – jeśli skóra pleców ma tendencję do trądziku, warto myć ją tym samym żelem, co np. twarz,
  • Niedokładne, nieregularne mycie całych pleców.

Będę też powtarzać do znudzenia, że ogromny wpływ na stan skóry ma dieta! Duża ilość cukru, przetworzone jedzenie, fast foody, to naprawdę ma znaczenie i wiem to z własnego doświadczenia.

Małe zmiany gwarantują czasem duże efekty

Niekiedy ciężko stwierdzić, co tak naprawdę nam szkodzi i powoduje wykwity. Dlatego warto zacząć od metody małych kroków i wprowadzać stopniowo zmiany, a przy tym obserwować skórę. Gdy zauważyłam, że z moimi plecami zaczyna się dziać coś niedobrego kilka miesięcy po odstawieniu antykoncepcji, to zaczęłam robić wszystko, by ilość wyprysków ograniczyć.

Oczywiście skupiłam się na początku na zmianach, które mogą od razu przynieść efekty, czyli – wymieniłam kosmetyki do pielęgnacji (zmieniłam żel pod prysznic), jeszcze dokładniej myłam plecy, ćwiczyłam wyłącznie w bawełnianych koszulkach, zdrowiej jadłam i gdy to nie dawało jakichś większych; widocznych efektów, to stwierdziłam, że czas na lekarza, bo to musi być coś poważniejszego, hormonalnego.

Co robić, gdy nic nie działa?

Nie chcę demonizować dermatologów, bo mam z nimi również dobre doświadczenia, ale niestety mam smutne wrażenie, że dla większości leczenie trądziku opiera się nieco na wróżeniu z fusów, albo ślepym przepisywaniu leków na potęgę. I to jest przykre. Oczywiście dermatolog nie zlecił mi żadnych badań, powiedział, że w zasadzie, to antybiotyk niewiele pomoże, bo plecy wyglądają źle i najlepiej, to od razu Izotek.

Nie zgodziłam się

Walczyłam dalej sama, ale z różnym skutkiem. Odwiedziłam kosmetyczkę.

Po pierwszym zabiegu tj. aplikacji dwóch różnych kwasów, już niestety nie pamiętam jakich 🙁 efekt był fajny, po drugim nie było żadnego. W międzyczasie trafiłam do endokrynologa, który jako jedyny zlecił mi wszystkie badania hormonalne i faktycznie, okazało się, że moje wyniki mogą powodować taki stan skóry.

Kosmetolog uznała, że jeśli to związek z hormonami, to nie ma sensu wydawać pieniędzy, bo i tak nie będzie super poprawy. Doceniam. Po pewnym czasie nastąpiło znaczne pogorszenie i miałam taki wysyp na plecach, że znów mi się chciało płakać.

Pryszcze liczyłam w dziesiątkach 🙁 Zrezygnowana poszłam do innej dermatolog, która przepisała mi antybiotyk (powiedziała, że przy insulinooporności, niedoczynności tarczycy i moich wrażliwych jelitach w tym momencie Izotek byłby dla mnie niewskazany) – Tetralysal.

C.d. trądzik na plecach

Kto miał problem z trądzikiem, ten na pewno te tabletki zna, bo lekarze przepisują je hurtowo, mimo, że dużo dziewczyn narzeka na ich niską skuteczność oraz częste nawroty po zakończeniu kuracji. Do tego dwie maści: Benzacne i Clindacne – jedna na wieczór, druga na rano.

I tutaj muszę napisać, że smarowanie całych pleców dwa razy dziennie jest tak uciążliwe, że masakra. Szczególnie rano. Trzeba poczekać, aż maść się wchłonie, a wchłania się dość długo, poza tym tubki szybko się kończą, w dodatku odbarwiają ubrania. No, ale uparcie wcierałam i łykałam tabletki. Po tygodniu na plecach miałam istny armagedon.

trądzik na plecachSerio, nigdy nie było gorzej!

Pryszcz na pryszczu, szczególnie w górnej części pleców, ten trójkąt między łopatkami. Skóra czerwona, zaogniona, swędząca, boląca. Smarowałam dalej, choć do kosza poleciała już sukienka, piżamy i dwie koszulki ozdobione żółtymi plamami. Gdy skończyły mi się tubki coś we mnie pękło i pomyślałam “dość”.

Odpuściłam na własną odpowiedzialność. Antybiotyk nadal brałam, ale źle się po nim czułam. Bolał mnie przede wszystkim brzuch, a poprawy nadal nie było, więc stwierdziłam, że nie będę się dalej faszerować. Może nie było to zbyt rozsądne zagranie, może powinnam być bardziej cierpliwa. Nie polecam wzorowania się tu na mnie, ale to była moja dorosła, świadoma decyzja i z perspektywy czasu jej nie żałuję.

Jak walczyć z trądzikiem na plecach po odstawieniu antykoncepcji? Trądzik na plecach pielęgnacja w domu

Po przerobieniu kosmetyczek i dermatologów muszę stwierdzić, że największą poprawę zawdzięczam samej sobie. Plecy nadal nie są w stanie idealnym, wciąż pojawiają się wypryski, ale w znacznie mniejszej ilości. Skóra jest na pewno znacznie spokojniejsza niż była.

Co więc w moim przypadku zadziałało najlepiej?

  1. Noszenie ubrań z bawełny,
  2. Dokładne mycie pleców, ale dłońmi, bez użycia żadnych dodatkowych gąbek, które są siedliskiem bakterii,
  3. Prysznic bezwzględnie po każdym wysiłku np. trening, plus rano i wieczorem, skupiając się na plecach,
  4. Noszenie związanych włosów częściej niż zwykle,
  5. Mycie włosów głową w dół, już po prysznicu, a pod prysznicem najpierw mycie włosów, a później pleców,
  6. Mycie pleców Kolagenowym żelem do mycia bez SLSów,
  7. Stosowanie peelingów enzymatycznych na plecy,
  8. Ograniczenie myślenia o problemie. Gdy odpuściłam ciągle przeglądanie się w lustrze, dotykanie pleców, w poszukiwaniu nowych zmian i po prostu trochę to olałam, mniej się stresowałam, a to również miało wpływ na skórę,
  9. Cierpliwość i konsekwencja w pielęgnacji,
  10. Smarowanie pleców i twarzy Kolagenem Gold – codziennie, doraźnie na całe plecy, ale częściej punktowo,
  11. Przecieranie pleców płatkiem kosmetycznym nasączonym olejkiem z drzewa herbacianego,
  12. Maseczki z glinki (głównie zielona, ghassoul), często z kilkoma kroplami olejku z drzewa herbacianego,
  13. Wyciskanie, przy zachowaniu odpowiedniej higieny, choć zdaję sobie sprawę, że to może budzić kontrowersje. Rozwijam zatem temat poniżej.

Wyciskać, czy nie trądzik na plecach?

Wszyscy wkoło wałkują nie wyciskaj pryszczy! Wyciskanie, to zło! Zostaw te pryszcze w spokoju. Niestety nie mogę się do końca z tym zgodzić. Rozumiem, że nie można grzebać brudnymi rękoma, cisnąć na siłę paznokciami, znęcać się nad wypryskiem, który dopiero się buduje. Jeśli jednak widzisz, że zmiana jest duża, zakończona białą główką (sorry za dosłowność po raz kolejny) i boli tak, że nie możesz się oprzeć o krzesło, albo ubrać stanika, to ciężko się powstrzymać.

Pokusa nie jest najważniejsza

Bardziej istotny jest fakt, że gdy faktycznie, zachowując higienę, odkażając zmianę i mając czyste ręce lub sterylną super cienką igłę, pozbywałam się nieprzyjaciela, i to miejsce natychmiast się goiło, przestawało boleć.

A gdy brałam wypryski na przeczekanie, to wchłaniały się i na plecach zostawała bardzo bolesna przy dotyku grudka, jakby czerwona plama, z całym tym syfem w środku, która odnawiała się po czasie. I może brzmi to obrzydliwie, ale według mnie rozsądne wyciskanie bywa pomocne.

Podsumowanie. Trądzik na plecach

Post wyszedł długi, ale chciałam się z Tobą podzielić moimi doświadczeniami. Nie zawsze moje postępowanie mogło wydawać się rozsądne, ale nie ukrywam też, że problem trądziku bardzo mnie frustrował i męczył. Niektóre decyzje podejmowałam zdesperowana.

Czy jakiejś żałuje?

Być może powinnam kontynuować leczenie maściami i antybiotykami, ale zabrakło mi zwyczajnie, po ludzku siły. Mimo to, jest lepiej, dużo lepiej. Daję sobie czas, jeśli trądzik nadal będzie mi dokuczał, nie wykluczam, że kiedyś, w przyszłości znów zacznę szukać pomocy dermatologa lub kosmetologa.

Na sam koniec powiem Ci jedno

Jeśli borykacie się z trądzikiem, czy to na twarzy, czy plecach, to nie dajcie się zbyć lekarzom. Proście o zlecenie badań hormonalnych i nie pozwólcie sobie wmówić, że antykoncepcja, to remedium na wypryski. Tabletki owszem, wyciszą stany zapalne, ale po ich odstawieniu może być jeszcze gorzej.

Miejcie tego świadomość, bo nikt z lekarzy o tym nie mówi. Dajcie znać, czy kiedykolwiek ten problem Was dotyczył i jak walczycie z trądzikiem na plecach lub twarzy. Życzę Wam wytrwałości i siły, bo wiem jak potrafi zburzyć to pewność siebie!

O autorce

Milena Chorążewska - Bloggerka, pasjonatka zdrowego stylu życia. Założyła bloga, aby dzielić się swoją pasją. Jej 7 letnie doświadczenie w zakresie medycyny naturalnej pomaga jej rozwijać projekt Adelia.

Napisz komentarz