CYFROWY DETOX

Brak dostępu do sieci doprowadza cię do szału? Bez telefonu przy talerzu nie wyobrażasz sobie obiadu rodzinnego? Nie wyłączasz go również w kinie, kościele czy podczas spotkania z przyjaciółmi? Czas na cyfrowy detoks.

Tak jak dietetyczne oczyszczanie ma uwolnić organizm z obciążającego go cukru, alkoholu czy tłuszczu, tak odcięcie od internetu służy usunięciu „informacyjnych śmieci”, które wbijasz sobie do głowy. A jest ich sporo. Codziennie wchłaniasz kilkadziesiąt gigabajtów danych, korzystając z internetu w komputerze, tablecie, telefonie. Taki zalew informacji nie służy

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie mobile-phone-1917737_1280-1024x682.jpg

Twojemu zdrowiu. Przez nadmiar bodźców spada ci koncentracja, efektywność pracy umysłowej. Bardziej się stresujesz. Przestymulowany układ współczulny, odpowiedzialny za Twoje bezpieczeństwo, utrzymuje cały czas na podwyższonym poziomie kortyzol i adrenalinę. Jeśli zaglądasz do sieci wieczorem, masz też problemy ze snem, ponieważ ekrany komputera, tabletu lub smartfona emitują sztuczne niebieskie światło, które nie tylko szkodzi Twoim oczom, ale zaburza wydzielanie melatoniny – hormonu wpływającego na spokojne zasypianie. Brak snu z kolei prowadzi do otyłości, problemów z funkcjonowaniem układu krążenia, oddechowego i pokarmowego.

Spędzając w świecie cyfrowym zbyt wiele czasu, ryzykujesz też problemami natury psychologicznej z depresją i kłopotami w relacjach z bliskimi włącznie. Możesz się nawet uzależnić od korzystania z elektroniki. A to dlatego, że za każdym razem, gdy dostajesz wiadomość na skrzynce mailowej, nowy post na Facebooku czy emotikona w SMS-ie, Twój mózg uwalnia małą porcję dopaminy, jednego z hormonów szczęścia. Żeby uniknąć uzależnienia od elektroniki, naucz się funkcjonować offline. Nie chodzi o to, żeby zupełnie zrezygnować z korzystania z sieci, ale żeby robić to w sposób świadomy, na własnych warunkach.

KROK PIERWSZY – OKREŚL GRANICE

Ustal sam/ -a ze sobą, kiedy będziesz korzystać z sieci, a kiedy skupisz się w pełni na życiu w realu. Jeśli już teraz masz trudności z funkcjonowaniem poza światem online, postaw na bardziej radykalne rozwiązania: odetnij się zupełnie na minimum 24 godziny. Zresztą specjaliści zalecają taki e-odwyk każdemu świadomemu użytkownikowi sieci. Jak zrobić to skutecznie?

1. Zaplanuj, co będziesz robić w zyskanym w ten sposób czasie.
2. Poinformuj znajomych o swoich planach, żeby się niepokoili Twoją „nieobecnością”.
3. Wyłącz WSZYSTKIE nośniki e-informacji, z których korzystasz.

Jeśli to Twoja pierwsza próba lub potrzebujesz dłuższej przerwy od internetu zrób to w święta lub wakacje. Pamiętaj, im dłużej wytrwasz offline, tym lepiej. Po pierwszym dniu internetowej abstynencji poprawi Ci się jakość snu. Przynajmniej dwóch dni potrzebujesz, by polepszyć swoją koncentrację. Po kilku dniach spędzonych w realu przypomnisz sobie, jak atrakcyjne może być prawdziwe życie. Zamiast robić fotki telefonem, rysuj lub po prostu oglądaj otaczający Cię świat. Przygotuj i zjedz w spokoju posiłek, nie publikując tego na Instagramie. I nie spiesz się: medytuj, czytaj książki, weź bliskich na spacer.

A CO PO ZAKOŃCZENIU E-ODWYKU?

Zanim z powrotem weźmiesz do ręki telefon czy tablet, ustal nowe zasady, według jakich będziesz korzystać z internetu. Jeśli twoja praca wymaga bycia online, spróbuj wyznaczyć sobie konkretne okna czasowe na odbieranie maili czy zaglądanie do kalendarza. Po powrocie do domu staraj się ograniczyć korzystanie z urządzeń elektronicznych: jeśli nie możesz ich wyłączyć zupełnie, wyznacz miejsca, w których będziesz z nich korzystać i czas temu dedykowany. Po włączeniu aparatów przejrzyj na spokojnie zawartość swojej skrzynki mailowej. Nie staraj się nadrabiać wszelkich zaległości: otwórz tylko te maile, co do których jesteś pewien/ pewna, że mają wysoki priorytet. W sytuacji, gdy przeglądając zaległą pocztę, znajdziesz wiele nieodebranych wiadomości z subskrypcji, zrezygnuj z nich. Jeśli do tej pory nie miałaś czasu do nich zajrzeć, nie będziesz mieć go również później.

66 dni na zmiany

Na koniec ważna uwaga: jak dowiedli naukowcy, średnio 66 dni potrzeba, by wprowadzić nowe zachowania do życia. Pomyśl – dwa miesiące treningu świadomej obecności w sieci wystarczy, żeby zyskać nie tylko zdrowie i mnóstwo czasu, który będziesz mógł/mogła spożytkować na działania, na które do tej pory nie miałaś czasu. Warto, prawda?

O autorce

Milena Chorążewska - Bloggerka, pasjonatka zdrowego stylu życia. Założyła bloga, aby dzielić się swoją pasją. Jej 7 letnie doświadczenie w zakresie medycyny naturalnej pomaga jej rozwijać projekt Adelia.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o