Peptydy i peptydy biomimetyczne

Można śmiało stwierdzić, iż blog ten dotyczy w dużej mierze peptydów. Choć wszędzie wokół widzisz tu słowo „kolagen”, to pamiętajmy, że kolagen składa się właśnie z peptydów.

Wiesz już, że sama molekuła kolagenu, czy to w formie 3-helisy (jak w Kolanie Naturalnym), czy pojedynczej helisy (jak w Kolagenie Natywnym) jest ciągle zbyt duża, by prześlizgnąć się przez szczelną barierę naskórka.

Mogą to zrobić elementy, na które helisy rozpadają się przy kontakcie ze skórą – peptydy (po szczegóły odsyłam do tego wpisu 😉 )

Czym są peptydy?

Peptydy, to po prostu aminokwasy połączone wiązaniami. Dipeptyd  to dwa aminokwasy, tripeptyd to trzy, oligopeptydy zawierają już kilka lub kilkanaście reszt aminokwasowych.

Rozróżnienie, gdzie jeszcze peptyd, a co jest już białkiem, nie zostało w biochemii dokładnie sprecyzowane. Przyjmuje się najczęściej, że peptyd to związek o masie do 10 tys. Daltonów (10 kDa).

Peptydy można podzielić na:

  • sygnałowe – stymulują syntezę składników matriks: kolagenu, elastyny, proteoglikanów, glikozaminoglikanów, fibronektyny.
  • hamujące aktywność enzymów
  • hamujące neurotransmitery
  • peptydy- nośniki

Oczywiście to tylko jeden z wielu, dostępnych w literaturze podziałów 😉

Niektóre peptydy odgrywają w naszym życiu bardzo ważne role.

Mogą być wszechobecnymi przeciwutleniaczami, detoksykatorami i obrońcami, jak np. glutation. Mogą dawać poczucie szczęścia – jak endorfiny. Mogą wręcz warunkować homeostazę – jak insulina.

Peptydy w kosmetologii

Już pod koniec XX wieku na rynku pojawiły się dobre jakościowo kremy z peptydami tworzonymi z aminokwasów, a od niedawna również w oparciu o białka strukturalne skóry, czynniki wzrostu, cytokiny i inne cząsteczki występujące naturalnie w organizmie.

Jednym z pierwszych peptydów, jaki wykorzystano w kosmetologii był  fragment helisy kolagenu typu I – pentapeptyd KTTKS (lizyna-treonina-treonina-lizyna-seryna). Czyli zbudowany tak samo, jak „nasze” peptydy z rozpadu helis polskiego hydratowanego kolagenu.

Badania wykazały, że przez skórę wnikają samoczynnie jedynie di- oraz tripeptydy pozyskiwane w laboratoriach biologicznie. Peptydy pozyskiwane biologicznie w laboratoriach początku XX wieku były wielkości nawet 5 kDa!

A więc nie należy za bardzo wierzyć reklamom wytwórców komponentów i raczej przyjąć, że większe związki wymagają zamknięcia w liposomach lub wprowadzenia ich do skóry przy pomocy innych, wspomagających metod fizycznych.

Z tego też powodu w kosmetykach Colway, w ostatnich latach znajdowały się dwu- lub trzyaminokwasowe peptydy, ewentualnie  tzw. peptydy inteligentne (peptydy IQ), do których dołączony został łańcuch kwasu tłuszczowego (np. palmitynowego) – znacznie ułatwia on przenikanie peptydów przez naskórek.

W kremach Colway pojawiła się ogromna sensacja początku stulecia, do dziś zresztą uważana, za jeden z najcenniejszych komponentów kosmetyków angi-age – matrykiny (Matrixyl).

kremy

Są to mikropeptydy, które jednak mają zdolność „wysyłania” i przenoszenia informacji bezpośrednio do komórek i „zmuszania” ich do syntezy nowego kolagenu, elastyny i innych białek strukturalnych w skórze.

Uzupełniają tym samym zniszczone lub utracone włókna podporowe. Matrykiny były absolutną sensacją początku stulecia i do dziś są uważane za jedne z najskuteczniejszych składowych kosmetyków anti-age – w kremach Colway znajdziesz ich aż 3% – owy wsad!

Idzie jednak nowe…

Peptydy biomimetyczne

W 1999 roku Günter Blobel otrzymał Nagrodę Nobla za odkrycie, iż białka zawierają sekwencje sygnalne, które zarządzają ich transportem, lokalizacją komórkową i innymi funkcjami życiowymi.

Badania inspirowane pracami Blobela doprowadziły wszak do niezwykłego odkrycia.

Z molekuły trójspiralnej kolagenu wyizolowano heksapeptyd (Val-Gly-Val-Ala-Pro-Gly), który „wbudował się” w 3-helisę w procesie jej biosyntezy (inaczej kolagenezy).

—————————————————————————————————

W istocie nie odkryto niczego innego od tego, co znajdziesz w milionach „egzemplarzy” w Kolagenie Naturalnym. Walina, glicyna, alanina, prolina, które znajdziesz w tym heksapeptydzie – to jedne z liczniejszych aminokwasów w naszych rybich kolagenach, a więc można przyjąć na pewno, że peptydów o takiej budowie powstaje podczas rozpadu helis na naszej skórze z pewnością ilość ogromna 😉

—————————————————————————————————

Wspomniany łańcuch aminokwasów – Val-Gly-Val-Ala-Pro-Gly – był pierwszym w historii peptydem sygnałowym.

Nikt jednak nie był zainteresowany pozyskiwaniem go masowo z helis kolagenowych, gdyż jego synteza okazała się bardzo łatwa. I tak powstał pierwszy peptyd biomimetyczny. Później kolejne…

Niebawem peptydy biomimetyczne stały się prawdziwym przełomem w kosmetologii substancyjnej i medycynie estetycznej.

Czym więc są owe peptydy biomimetyczne?

Są to związki chemiczne, które wiernie naśladują naturalne, obecne w organizmie substancje sterujące procesami metabolicznymi oddziałującymi bezpośrednio na komórki docelowe.

To niezwykle skuteczne pobudzacze komórek. Dzięki małej masie wnikają w skórę m.in. stymulując produkcję kolagenu i elastyny.

Peptydy biomimetyczne a peptydy kolagenowe

Peptydy kolagenowe również przecież pobudzają komórki (fibroblasty), stymulując produkcję kolagenu i elastyny ? Czym więc różni się działanie jednych od drugich?

Niczym 🙂

Czym się więc różnią same peptydy biomimetyczne od peptydów powstałych z rozpadu na skórze helis kolagenowych?

Głównie tym, że peptydy kolagenowe są darem natury, a biomimetyczne produktem syntezy.

Nie oznacza to jednak, że peptydy biomimetyczne są gorsze.  Syntezowane nie oznacza bowiem w tym przypadku: sztuczne.

Peptydy biomimetyczne nie powstają z chemii nieorganicznej, tylko z aminokwasów izolowanych ze świata przyrody ożywionej.

To, że są syntetyzowane paradoksalnie czyni je bezpieczniejszymi, od pozyskiwanych biologicznie. Charakteryzuje je doskonała czystość chemiczna i mikrobiologiczna oraz gwarantowana stabilność.

Nie alergizują, są całkowicie standaryzowane i przewidywalne, a działanie najlepszych z nich bardziej przypomina leczenie niż upiększanie.

Colway ma dostęp do peptydów wyjątkowych

Najwyższej jakości peptydy biomimetyczne wytwarza się oczywiście nie dla hurtowni komponentów kosmetycznych, lecz dla placówek badawczych, dokąd trafiać muszą produkty modelowe.

Czy możliwy jest dostęp do takiego surowca ? Tak.

Najlepszym źródłem są zakłady, które wytwarzają własne enzymy, same izolują aminokwasy i placówką wysoce wyspecjalizowaną, realizującą zamówienia instytutów badawczych.

Problemem mogą być ograniczone ilości takich peptydów wzorcowych, pozyskiwanych metodami enzymatycznymi, z udziałem kultur bakteryjnych i podobnymi.

Póki co, Colway ma możliwość zakupywania z takiej właśnie placówki aż sześciu(!) modelowych peptydów biomimetycznych.

W polskim laboratorium powstają obecnie dwa kompleksy takich peptydów:

  • ukierunkowane ściśle na stymulację produkcji glikozaminoglikanów (GAG) i na pobudzanie syntezy kolagenu typu IV, znajdującego się w strefie przylegania skórno-naskórkowego (lepsze przyleganie naskórka do skóry to lepsza wymiana składników odżywczych pomiędzy nimi)
  • ukierunkowane na zapobieganie siwieniu włosów i regulowanie sekrecji gruczołów łojowych.

Jest bardzo realne, że Colway będzie pierwszy na świecie z produktami zawierającymi te komponenty 😀

Argirelina – wyjątkowy peptyd biomimetyczny

Komórki skóry poddane stale napięciom zachowują się jak komórki mięśni.

Po pewnym czasie jednak tracą nabyte właściwości kurczliwe i nie „rozprężają się” co powoduje stałe naprężenie komórek skóry. Nadmierne skurcze fibroblastów powodują  powstawanie i utrwalanie się zmarszczek mimicznych.

Argirelina jest tzw. inhibitorem neurotransmiterów. Związki te przeciwdziałają nadmiernym skurczom fibroblastów skóry prowadząc do redukcji zmarszczek.

argirelina
argirelina

Inspiracją do stworzenia inhibitorów neurotransmiterów był botox – toksyna stosowana w medycynie estetycznej, w celu blokowania połączeń płytki nerwowo-mięśniowej i w efekcie usuwająca zmarszczki mimiczne.

Naukowcy pracujący nad syntetycznymi pochodnymi o działaniu zbliżonym do toksyny botulinowej zaowocowały uzyskaniem właśnie argireliny – nietoksycznego blokera mimowolnych napięć mięśni i zarazem „hamulcowego” uwalniania
neurotransmiterów – acetylocholiny.

Oczywiście argirelina w kosmetykach nie działa tak skutecznie, jak w przypadku botoxu. Ma ona działanie powierzchowne, tym niemniej testy in vivo potwierdzają wygładzanie zmarszczek w okolicach mimicznych.

I co istotne – metoda ta nie niesie ryzyka żadnych skutków ubocznych.

 

Naukowcy z Dolnego Śląska, przyjaciele Colway, stworzyli argirelinę o najwyższym progu denaturacji termicznej na świecie. Colway ma więc dostęp do najlepszej z jej możliwych wersji.

 

Perspektywy

Na argininie eksperymenty się nie kończą 😉

Testowane są jeszcze nowsze rozwiązania – prawdopodobnie jeszcze bardziej skuteczne peptydy biomimetyczne:  SNAP-8 (Acetyl Octapeptide-3 lub 8) i SYN-AKE (Dipeptide diaminobutyroyl benzylamide diacetate).

Prowadzone są też inne eksperymenty:

  • pierwszy polega na tzw. podwójnej  kapsulacji peptydów biomimetycznych w otoczki liposomalne, co w znacznym stopniu zwiększa biodostępność tych peptydów.
  • drugi polega na wyizolowaniu z dobrze nam znanego kolagenu rybiego peptydów, które najłatwiej penetrują naskórek i przyłączeniu do nich takich peptydów biomimetycznych, których transdermalność była do tej pory niezadowalająca, a potencjał naprawczy dla skóry – ogromny.

Nowy Kolagen Natywny doskonale łączy się z wieloma substancjami, a szczególnie właśnie z peptydami biomimetycznymi. Prototyp takiego żelu już istnieje 🙂

 

Zapowiada się, że peptydy kolagenowe mają silną konkurencję 🙂 Wygląda na to, że i peptydy biomimetyczne już wkrótce będą silnym atrybutem kosmetyków Colway.

 

Więcej informacji na ten temat znajdziesz w skrypcie szkoleniowym Colway nr 4.

 

———————————————

Mam do Ciebie prośbę – jeżeli artykuł wydał się Tobie ciekawy, proszę kliknij przycisk „Lubię to, na górze wpisu, tuż pod tematem artykułu. Pomoże mi to dotrzeć do większej liczby osób.

Możesz również udostępnić go znajomym na Facebooku i polubić mojego Fanpage’a 🙂

 

Leave a Reply