Witamina C – „Królowa” jest tylko jedna!

Witamina C – „Królowa” jest tylko jedna!

 

Mówi się, że witamina C to substancja, która ogrywa najważniejszą rolę dla naszego organizmu. Nazywa się witaminą C, jak również kwasem askorobiowym czy  po łacinie acidum ascorbicum. Dla chemików to tylko organiczny związek chemiczny o wzorze C6H8O6.  Dla wielu jednak z Nas to prawdziwa „Królowa” wśród witamin. Czego prawie nikt nie wie, a czego nie wiedziałeś właśnie Ty o tej najważniejszej z witamin?

 

Witamina C a odchudzanie

Uznawana od dawien dawna za „złoty środek”  na wzmocnienie odporności organizmu, czy w walce z przeziębieniem. I choć wydaje nam się, że wiemy o niej już wszystko, korzyści z przyjmowania witaminy C mogą być bardzo zaskakujące. Jednym słowem to azymut na zdrowie… A co jeśli Ci powiem, że ta substancja świetnie sobie radzi w walce z redukcją tkanki tłuszczowej?  I dodam jeszcze, że w znaczny sposób wspomóc proces odchudzania? Tak! Okazuje się bowiem, że regularne stosowanie tej witaminy pomaga nam spalić zbędne kalorie. Niewiele osób o tym wie, tak jak niewiele osób wiedziało, że piperynie przypisuje się podobne działanie. O tym pisałam w poprzednim artykule pt: „Piperyna – sprzymierzeniec odchudzania w duecie z … Kurkumą?”.

http://www.adelia.com.pl/piperyna-sprzymierzeniec-odchudzania-w-duecie-z-kurkuma/

Wszyscy wiemy na pewno, że nasz organizm nie produkuje tej witaminy i zmuszeni jesteśmy dostarczać ją wraz z pożywieniem. Nie bez kozery dietetycy kładą nacisk na spożywanie warzyw i owoców, w których jest jej najwięcej. Jest jednak substancja, która odpowiada za zamianę tkanki tłuszczowej w energię i nazywa się ją – karnityna. Aby doszło do procesu zamiany, nasz organizm musi dostać odpowiednią dawkę witaminy C.

 

 

Królowa wśród witamin?

 

 

„Zastanawiając się nad właściwą diagnozą przepisz tymczasem witaminę C”

                                                                                                                                         dr Frederick R. Klenner

 

 

O dr Klennerze było już głośno w 1948 r. Wtedy to postanowił wyleczyć chorych na polio pacjentów ogromnymi dawkami witaminy C. Ten amerykański lekarz zapoczątkował leczenie  tą witaminą. Wyleczył aż 60 pacjentów w 72 godziny! Zdumiewający jest jednak fakt, że do dzisiaj medycyna współczesna nie stosuje, aż tak dużych dawek w leczeniu chorób. Jak myślicie dlaczego? Z raportu Klennera jasno wynika jakie beznadziejne przypadki udało się wyleczyć. Opisał to niemalże z najdrobniejszymi szczegółami, a mimo to opis ten i raport nie zrobił żadnej rewolucji w medycynie. Nie musimy chyba nawet sugerować jaką katastrofą skończyłoby się to dla koncernów farmaceutycznych.

Najbardziej jednak znanym entuzjastą i fanem witaminy C był dwukrotny laureat Nagrody Nobla Linus Carl Pauling. Prowadził on  bardzo szerokie badania na temat biologicznej roli kwasu askorbinowego. Przyjmował on dawki witaminy C sięgające nawet 18 gram dziennie. Żył przekonaniem, że to właśnie tej witaminie zawdzięcza tak długie życie.

 

Raport dr Klennera

 

Nie mniej jednak to Klenner jako pierwszy udowodnił, bardzo skrupulatnie zresztą, że choroby dotychczas uznawane za nieuleczalne, wcale nimi nie są! Pozostaje tylko zadać sobie pytanie dlaczego dzisiaj  o tym nie mówią lekarze? Dlaczego z marszu przepisują nam leki, które nawet nie uderzają w przyczynę choroby tylko łagodzą ich objawy…  Bardzo istotne, co niejednokrotnie podkreśla ten amerykański lekarz jest to, że cała magia działania witaminy C polega na jej odpowiednich dawkach. Jest w tym sporo racji.

 

Niedobory wit. C

 

Wyobraź sobie, że zażywamy witaminę C tylko wtedy kiedy nam się przypomni, albo w bardzo małych ilościach. Biorąc pod uwagę fakt, że nasz organizm nie produkuje jej samodzielnie, a im jesteśmy starsi tym nasza przyswajalność organizmu jest na coraz niższym poziomie. Nie wystarczą zatem zwykłe jej dawki, aby uzupełnić  niedobory. Dodatkowo wszelkie objawy choroby,  nawet już lekkie przeziębienie, narastający stres, czy przede wszystkim palenie papierosów powoduje bardzo szybkie i drastyczne obniżenie poziomu tej substancji. Jeśli jesteśmy narażeni na czynniki,  które w sposób negatywny oddziaływują na nasz organizm, automatycznie zapotrzebowanie na uzupełnienie jej niedoborów wzrasta. Kolejną bardzo ważna rzecz. Klenner podkreśla, że to nie leki typu: aspiryna czy antybiotyk stanowią podstawowy element składowy naszego organizmu. To nie one biorą udział  i są niezbędne do wielu procesów metabolicznych zachodzących w naszym organizmie.

Zwykła – niezwykła witamina

 

Sami osłabiamy nasz organizm i przyczyniamy się  do tego, że jesteśmy bardziej podatni na infekcje czy zaburzenia. Dostarczamy organizmowi sztucznych i szkodliwych substancji, zamiast witalnych i naturalnych witamin i minerałów niezbędnych w procesie walki z chorobą. Warto z tego wyciągnąć wnioski. Raport daje wiele do myślenia. Gdyby nie próba i zaangażowanie jakim wykazał się Klenner nigdy nie zdawalibyśmy sobie sprawy z tego jak potężną bronią jest ta substancja.  Celowo nazwaliśmy ją „Królową” wśród witamin. Oprócz bycia dla niektórych zwykłą witaminą,  ogrom  materiałów, raportów, badań naukowych na jej temat dowodzi, że potrafi działać antybiotycznie i skutecznie. Szybko rozprawia się z drobnoustrojami, wolnymi rodnikami, infekcjami i wirusami. Zaprzyjaźnienie się właśnie z tą witaminą i regularne jej stosowanie uczyni z organizmu prawdziwa fortecę nie do zdobycia.

 

 

Wnioski

 

Współczesna medycyna na siłę i za wszelka cenę próbuje spełnić obietnicę uwolnienia naszego społeczeństwa od wszelakich chorób. Dziwne z punktu widzenia tak ogromnego materiału naukowego i dowodów  na działanie tej witaminy C jest  wiele rzeczy. Głównie to, że potwierdzone zasługi witaminy – leczniczej substancji pozbawionej w zasadzie skutków ubocznych – nie przyciągnęły większego zainteresowania ani ludzi, ani lekarzy.  We współczesnym świecie jest tylko garstka lekarzy, którzy praktykują i których domeną jest ta witamina.  Odwołajmy się do wspomnianego już w tym artykule dr hab. Linus Paulinga…  Uważał, że życie zawdzięcza regularnemu przyjmowaniu witamin i minerałów, a przede wszystkim przyjmowaniu dużych jej dawek. W wieku 93 lat zmarł na raka. Wierzył, że spożywanie witaminy C w tak dużych ilościach znacznie opóźniło postępująca chorobę i wydłużyło mu życie. Przyjrzyjmy się ogromowi materiałów, dowodów, analiz i statystykom. Z całą odpowiedzialnością możemy stwierdzić, że w obliczu takie materiału napływającego z różnych stron świata – miał on rację.

 

Media o Witaminie C

 

Wszystkie informacje, które po stokroć potwierdzają skuteczność witaminy C są zwyczajnie „chowane” przed światem i opinia publiczną. Zastanawiałaś/ -eś się nad tym co by było, gdyby oczywistym  dla każdej logicznie i zdrowo myślącej osoby stało się, że skoro  może ona leczyć Ebole, Marburg, gorączkę zachodniego Nilu i ptasią grypę, to co w przypadku innych chorób zakaźnych i stanów zapalnych? To główny powód dlaczego przytoczony raport i wnioski dr Klennera o wyleczeniu ludzi z polio w 1949 r. były trzymane w tajemnicy.  „To właśnie z tego powodu wyszukiwarka Google dla hasła witamina C dziś uzyska 6-12 milionów linków (wyszukiwarka Yahoo 9 milionów, w.Ask Jeeves 4 miliony w zależności od dnia. Jednak powinno nas zastanowić, iż w rocznym wykazie JAMA( Dziennik Amerykańskiego Medycznego Stowarzyszenia) albo w rocznym wykazie Nowo Angielskiego Dziennika Medycznego nie ma ani jednego odniesienia do witaminy C.

Jeżeli każdy wiedziałby jak używać dużych dawek – askorbinianu doustnie i dożylnie, byłoby to finansową katastrofą dla przemysłu farmaceutycznego”.

Artykuł na podstawie:

 

  1. Tajemnice witaminy C, PRACownia, 2009 r,
  2. Raport Klennera czyli czego ( prawie) nikt nie wie o witaminie C, Akademia Witalności, 2014 r.

Leave a Reply