Szybki i mało znany sposób na pozbycie się kataru

Za oknem – 4 stopnie. Jednym słowem temperatura nas dzisiPodobny obrazaj nie rozpieszcza, a „Ty jesteś pociągająca nosem”? Znasz to powiedzenie? Leczony katar trwa 7 dni, a nieleczony tydzień? Wszystko, jak widzimy jest kwestią interpretacji. Uwierzysz mi – jeśli Ci powiem, że są sposoby na to, aby się pozbyć kataru w przeciągu zaledwie 4 godzin? Wiem.. wiem.. Brzmi niewiarygodnie, ale okazuje się, że sposób ten jest bardzo skuteczny. W związku z tym, że za parę dni zadomowi się już na stałe u nas zima i temperatury spadną znacznie poniżej zera, nikt z nas nie uniknie zapewne kataru, i na okrągło będziemy mijać tych „pociągających nosem” wszędzie. Dziś pokaże Ci, jak w łatwy sposób sobie z tym poradzić.

Metoda na katar znanego niemieckiego biochemika Waltera Lasta

Zanim podeszłam do tego artykułu, oczywiście metodę tą najpierw przetestowałam na sobie. Mimo zapewnień, chciałam się przekonać, czy ona na pewno działa i nie wpuszczę Cię w „maliny”, jeśli napiszę o jej skuteczności. Wymyślił ją niejaki (niemiecki biochemik) Walter Laste. Zanim jednak zdradzę Ci, tę metodę – warto wytłumaczyć przebieg całego tego procesu – dla łatwości zrozumienia tego, co warunkuje powodzenie tego sposobu.

Opis procesu

Cały ten proces swój początek ma pod hasłem laktoza, czyli inaczej zwana cukrem mlecznym. Składa się ona z połączonych molekuł glukozy i galaktozy. Każdy zna i pewnie wie, co to jest glukoza, i że to tzw. „siła napędowa” naszych mięśni i „ładowanie” dla naszego mózgu. Galaktoza, która uznawana jest za budulec naszego mózgu, z kolei zamieniana jest w wątrobie na glukozę. Proces przekształcania nie jest wcale taki prosty. I nawet najlepiej funkcjonująca wątroba, nie zawsze jest w stanie sprostać całkowicie temu zadaniu. W sytuacji, kiedy tej galaktozy jest zbyt dużo, albo nasza wątroba nie funkcjonuje w sposób prawidłowy, galaktoza zamienia się na kwas galaktarowy, inaczej zwany kwasem śluzowym. I tu właśnie pojawia się problem.

Co to jest kwas śluzowy?

Kwas śluzowy to bardzo lepka substancja. Okazuje się, że jest również niebezpieczna dla naszego zdrowia. Kwas ten nie jest rozpuszczalny. Nie możemy się go pozbyć w łatwy sposób, ani za pomocą nerek, ani za pomocą wątroby. Ponieważ, tak jak napisałam wcześniej, jest to bardzo lepka substancja – przylepia się zatykając wszelkie ujścia i mogłaby doprowadzić nawet do śmierci. Ale spokojnie… Nasz organizm słynie z tego, że jest bardzo mądry i zawsze znajduje jakieś rozwiązanie i uruchamia swój system obronny. Tak dzieje się też i w tym przypadku. Jeśli nie da się go wydalić za pomocą nerek, ani za pomocą wątroby – to nasz organizm wydala go za pomocą płuc i przewodu oddechowego. Teraz już rozumiesz – skąd – się bierze u nas katar?

Gdzie gromadzi się kwas śluzowy

Wszyscy „pociągający nosem” zapewne wiedPodobny obrazzą, gdzie ta wydzielina lubi się gromadzić. Masz takie uczucie, kiedy wstajesz rano i masz „zawalone gardło”? Każdy z nas tego doświadczył, gdyż wydzielina ta – gromadzi się w okolicach górnych dróg oddechowych, ale nie tylko. Od dzieciństwa, a w zasadzie odkąd pamiętam, miałam olbrzymi problem z zatokami. Pamiętam, takie urywki z życia, kiedy jeździłam z rodzicami po szpitalach, zielarzach, specjalistach od medycyny naturalnej, gdyż temat zatok.. nie dawał mi żyć. Często – wydzielina powodowała, że w nocy zaczynałam się dusić. Nie mogłam oddychać, gdyż również przegroda nosowa była cała oblepiona tą wydzieliną. Temat tego artykułu jest mi więc szalenie bliski.

Skuteczna metoda na katar – znika w ciągu 4 godzin!

Postanowiłam podzielić się z Tobą metodą niemieckiego biochemika. Jeśli mi pomogła, to z pewnością – pomoże również Tobie.

Do rozpoczęcia kuracji potrzebujesz:

TYLKO 5 g cukru pudru i łyżeczkę od herbaty! Niewiele prawda?

Następnie bierzemy te 5 g za pomocą łyżeczki do buzi i trzymamy w niej do całkowitego rozpuszczenia nie połykając. Kiedy poczujesz, że cukier już się rozpuścił możesz wypluć go i ponownie kilka razy powtórzyć działanie. Podejrzewam, że nikt, ani ja, ani Ty – nie przypuszczałaś, że może to być takie proste. Sama byłam zdziwiona i szczerze Ci powiem, że na początku wątpiłam, w powodzenie tej metody. Ogólnie można przyjąć, że katar ustępuje po 4 godzinach, ale u niektórych zachodzi to znacznie szybciej. Istnieją przypadki, że nawet po 30 minutach wydzielina przestaje sączyć się z nosa i czujemy wyraźną ulgę. Pamiętaj, aby po skończeniu kuracji dokładnie wypłukać jamę ustną i umyć zęby.

UWAGA!

„Gdy tylko pojawi się katar to całkowicie odstawiamy miód, figi, winogrona, buraki, botwinę, selera, mleko, jogurty, twarożek. Unikamy produktów zawierających odtłuszczone mleko w proszku. Zawartość laktozy w takim mleku sięga ponad 50%”.

Jak dodatkowo wspomóc organizm w walce z katarem?

Oczywiście sama ta metoda pomoże nam w zatrzymaniu kataru i sączenia się wydzieliny z nosa, ale nie pomoże nam zapobiec katarowi. Są jednak takie działania, które profilaktycznie mogą przyczynić się do zapobiegnięcia sytuacji, w których będziesz „pociągać nosem”. Zwróć uwagę i zanim obudzisz się z katarem, zwłaszcza w okresie zimowym – zadbaj oto, aby mu skutecznie zapobiec. Oto co powinnaś zrobić.

Cynk

Wielokrotnie w swoich artykułach podkreślam to, jak ważna jest suplementacja, aby wspomóc nasz organizm najlepiej, jak potrafimy. Jeśli temperatura za oknem nas nie rozpieszcza, a Ty czujesz, że zaczyna Ci lecieć z nosa, od razu zacznij zażywać cynk. Bez problemu znajdziesz suplement, który w swoim składzie zawiera dużą ilość cynku. Ważne jest natomiast to, abyś przy tym pamiętał, również o dostarczeniu kompatybilnie z cynkiem – miedzi, ponieważ cynk znacznie obniża jego poziom. Cynk szybko uszczelnia błony śluzowe i przez to zapobiega katarowi. Cynk wzmacnia również układ odpornościowy oraz reguluje przemianę materii. Za najlepsze formy cynku przyjmuje się glukonian, ornityn, histydyn, cytrynian ewentualnie diglicynian cynku (chelat).

Sól

Za młodu, często z powodu zatok – byłam poddawana różnym inhalacjom. W dalszej części opiszę – inny sposób, ale chciałabym również podkreślić inhalację za pomocą soli. Sól nie tylko dba o równowagę poziomu wody w naszym organizmie, ale również wytwarza odpowiednie ciśnienie osmotyczne. To również dobry sposób zwłaszcza na zatoki, gdyż sól działa na poziomie komórkowym i pozakomórkowym.

Olejki eteryczne

Tego sposobu nie zapomnę do końca życia. Pokoik, garnek z gorącą wodą, do której dolano parę kropel olejku eterycznego i ręcznik, pod którym wdychałam parę. Inhalacje parowe, to najczęściej stosowana przeze mnie metoda. Olejek eteryczny na bazie kamfory, wcierano mi również w okolice zatok. Inhalacje parowe również można stosować na saunach, gdzie kociołek z gorącymi kamieniami możemy polać kupionym przez nas olejkiem eterycznym i inhalować się w saunie. Na jednej ze stron znalazłam fajny przepis na własną miksturę do inhalacji. Może Ci się przyda. Łap:

Do gorącej wody dodajemy:

  • 1 kropla olejku eterycznego z Rozmarynu lekarskiego
  • 2 krople olejku eterycznego z Mięty pieprzowej
  • 1 kropla olejku eterycznego z Drzewa herbacianego

Oddychamy wolno i przez nos. Co jakiś czas możemy wysmarkać nos.

Taką inhalację przeprowadzamy przez maksymalnie 10 minut. Najlepiej jest zamknąć oczy, bo opary olejków będą je podrażniać.

 

Podobny obraz

 

O autorce

Milena Chorążewska - Bloggerka, pasjonatka zdrowego stylu życia. Założyła bloga, aby dzielić się swoją pasją. Jej 7 letnie doświadczenie w zakresie medycyny naturalnej pomaga jej rozwijać projekt Adelia.

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o