Silikony – szkodliwe czy nie?

włosyW mediach często słyszymy o szkodliwości silikonów zawartych w szamponach do włosów. Są to sztuczne substancje nieposiadające ani koloru, ani zapachu. Ponieważ znajdują się w wielu produktach kosmetycznych, szczególnie w kremach do twarzy czy szamponach i odżywkach do włosów, postanowiłam się im bliżej przyjrzeć.

Zalety silikonów

Tym co kochają kobiety w silikonach jest ich natychmiastowe działanie. Włosy po zastosowaniu preparatu z tymi substancjami stają się miękkie, wygładzone i jedwabiste. Silikony ułatwiają rozczesywanie, nadają włosom piękny połysk. Stosowane z umiarem nie obciążają włosów.

Latem chronią je przed promieniami UV, zimą przed zimnem… Silikonowa bariera zapobiega utracie wilgoci przez skórę, chroni ją przed detergentami i innymi szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi…

W czym więc jest problem, skoro silikony mają aż tyle zalet?

Ta sama szczelna silikonowa bariera, która chroni włos, utrudnia przenikanie zbawiennych dla włosa substancji odżywczych z innych kosmetyków pielęgnacyjnych. Nadmiar silikonów utrudnia pozostałe zabiegi kosmetyczne i obciąża włosy.

Jak więc wyeliminować wady silikonów, pozostawiając zalety?

Najlepszym wyjściem zdaje się być częste mycie głowy dobrym kosmetykiem, który te silikony po prostu zmyje.

Jest jedna zagwostka – skuteczne preparaty myjące zawierają zwykle silne, ale budzące kontrowersje detergenty – tzw. SLS-y (Sodium Lauryl Sulfate, Sodium Laureth Sulfate). Dopiero nimi dobrze zmyjesz silikony nierozpuszczalne w wodzie.

Chyba, że masz pod ręką Kolagenowy Żel do Mycia 🙂 On również doskonale radzi ze zmywaniem większości silikonów, nawet tych nierozpuszczalnych w wodzie. Kontrowersyjne SLS-y zastąpiono w nim łagodnymi substancjami myjącymi takimi jak Cocamidopropyl Betaine.

Jak to w końcu jest z tymi silikonami?

Są szkodliwe czy nie? To zależy… Istnieje wiele mitów wokół silikonów. Tak naprawdę jedyną udowodnioną im „winą” jest zatykanie porów skórnych ( i to tylko wobec tych nierozpuszczalnych w wodzie). Dlatego podstawą jest dokładny demakijaż!

Problemu nie będzie ze zmyciem silikonów rozpuszczalnych w wodzie.  Do tej grupy należą:

  • Dimethicone copolyol
  • Laury methicone copoyol
  • Hydrolyzed wheat protein hydroxyporpyl polysiloxane
  • silikony z „PEG” w nazwie  (im wyższy znacznik, tym lepiej się rozpuszczają)

Poniżej znajdziesz silikony nierozpuszczalne w wodzie, ale łatwo zmywalne przez preparaty myjące, zarówno te z SLS-ami, jak i lepszymi jakościowo substancjami myjące, które SLS-ów nie zawierają. Do tych ostatnich należą m.in. nasz Żel do Mycia i nowy Kolagenowy Szampon Colway:

  • Amodimethicone (prawdopodobnie silikon o najlepszej opinii – obecny w Szamponie Colway)
  • Dimethicone
  • Dimethiconol
  • Beheonoxy dimethicone
  • Phenyl trimethicone

Tych silikonów natomiast UNIKAJ – zmywają je dopiero naprawdę silne detergenty:

  • simethicone
  • trimethylsiloxysilicates
  • cyclohexasiloxane
  • trimethicone
  • cyclomethicone
  • cyclopentasiloxane

Podsumowując

Niemal wszystko, co mówi się złego o silikonach, to są z punktu widzenia kosmetologa: plotki. Wystarczy, że regularnie będziesz je zmywała z głowy, a żadna krzywda spowodowana ich nadmiarem, stać się nie powinna 🙂 Jeżeli masz wrażliwą skórę głowy, sięgaj po kosmetyki z silikonami rozpuszczalnymi w wodzie bądź łatwo zmywalnymi, dla pewności – bez SLSów, które mają fatalną opinię.

———————————————

Mam do Ciebie prośbę – jeżeli artykuł wydał się Tobie ciekawy, proszę kliknij przycisk „Lubię to, na górze wpisu, tuż pod tematem artykułu. Pomoże mi to dotrzeć do większej liczby osób.

Możesz również udostępnić go znajomym na Facebooku i polubić mojego Fanpage’a 🙂

Leave a Reply