Jesienne alergie

 

Nadszedł czas końca wakacji. Pomimo, że alergia uwielbia wiosnę i lato, kocha też naszą piękną polską jesień… W rzeczywistości oznacza to tyle, że sezon na alergie wraz z nadejściem jesieni ma nowy początek. Okres ten kojarzy się ze zwiększoną liczbą zachorowań na grypę, bądź z dużą częstotliwością przeziębień. Z uwagi na to, bardzo często stan alergiczny można pomylić ze zwykłym przeziębieniem. Warto jednak wiedzieć, że może to być wina jesiennych alergenów. Co uczula o tej porze roku? Jak sobie z tym radzić? O tym w dzisiejszym artykule.

Alergia atakuje jesienią

Jesień to taka pora roku, która utrudnia życie szczególnie alergikom. We wrześniu, październiku, a nawet w listopadzie żniwo zbierają alergie na różnego rodzaju pleśnie, w tym zarodniki grzybów z gatunku Cladosporium i Alternaria alternata. Chociaż pojawiają się w powietrzu wczesną wiosną, szczytowe stężenia osiągają właśnie późnym latem i jesienią, nawet 100-1000-krotnie przekraczające stężenie ziaren pyłków roślin. Jak alergicy zapewne wiedzą, uczulenie jest nie tylko uciążliwe ze względu na gorsze samopoczucie fizyczne, ale też z powodu zaburzeń funkcji psychomotorycznych.

Objawy alergii

Tak jak wspomnieliśmy na samym początku, objawy alergiczne są bardzo zbliżone do objawów grypy. Jest to zwykle powodem błędnego rozpoznania przez lekarzy specjalistów. Zapchany nos i problemy ze swobodnym oddychaniem, kaszel oraz kichanie – oto problemy, z którymi muszą się zmierzyć alergicy. Jesienią takie dolegliwości często bywają ignorowane lub mylnie uznawane za przeziębienie. Niestety, środki stosowane w przypadku przeziębienia nie przyniosą ulgi alergikom, gdyż całkowicie odmienne są przyczyny takich dolegliwości.

Przyczyny alergii

Czynników, które uczulają jest wiele. Postaram się jednak wymienić i pokrótce opisać najważniejsze z nich. Głównymi winowajcami są tutaj pyłownica, zarodniki pleśni oraz roztocza. Zalicza się je do głównych przyczyn, które uczulają alergików w okresie jesiennym. Aby uniknąć kłopotów i problemów związanych z uczuleniem, należy pamiętać o profilaktyce i starać się zapobiegać alergii. W dalszej części artykułu opiszę w jaki sposób możemy sobie z tym radzić.

Pyłownica

Na pierwszy rzut oka zawsze kojarzy mi się z okresem jednak letnim i wiosennym. Okazuje się, że nic bardziej mylnego! Jesień również przynosi ze sobą pewne zagrożenia dla alergików. Niebezpieczne w tym czasie jest pylenie chwastów. Najobficiej pylący i najsilniej uczulający chwast w Polsce to bylica. Alergia na pyłki tej rośliny zajmuje 3. miejsce (po trawach i brzozie) na liście najczęstszych przyczyn alergicznego zapalenia błony śluzowej nosa i spojówek w naszym kraju. Na czarnej liście roślin uczulających są także powszechna pokrzywa, pyłki komosu, łubinu. Na końcu tej listy znajduje się ambrozja, która kwitnie w sierpniu ale jej pyłki utrzymują się w naszym powietrzu nawet do października.

Wpływ pleśni na alergie

Pewnie zastanawiasz się, jak zarodki pleśni mogą wpływać na nasz organizm i skąd się biorą. Z pleśnią możemy mieć do czynienia nawet we własnym mieszkaniu. Powodem występowania pleśni jest przede wszystkim duża wilgotność powietrza jesienią. Mury budynków, w których mieszkamy zaczynają nasiąkać wodą. Razem z nią pojawiają się zarodniki pleśni wpływające bardzo negatywnie na nasz organizm. Pleśń rozwija się nie tylko w domach, ale i w zewnętrznym otoczeniu. W lasach, wilgotnych liściach, zwłaszcza tych zgrabionych w równiutkie stosy, jest całe mnóstwo. Można też ją znaleźć w łazienkach, pod nieszczelnymi rynnami, na poddaszach i w piwnicach roztocza atakujące spojówki, błony śluzowe nosa. W efekcie mamy katar sienny, kaszel i swędzenie oczu, które często kończy się zapaleniem spojówek.

Kurz i wszechobecne roztocza

Wewnątrz mieszkań, w kurzu domowym, żyją się roztocze z różnych rodzin i gatunków. Związek pomiędzy obecnością substancji produkowanych przez roztocze, a objawami astmy oskrzelowej obserwowany już od dawna. Jednak dopiero w 1964 roku przeprowadzono kompleksowe badania, które wykazały współzależność między nadwrażliwością na kurz, a obecnymi w nim roztoczami. W mieszkaniach roztocze występują w miejscach, które zapewniają im schronienie, pokarm oraz odpowiednią wilgotność. Obecne są więc w łóżkach, matach, dywanach, meblach tapicerowanych, zabawkach pluszowych, zasłonach. Pomimo że w okresie zimowym populacja roztoczy wewnątrz mieszkań zmniejsza się, to z uwagi na nagromadzenie alergenów roztoczy w kurzu domowym oraz zmniejszoną wentylację powietrza w okresie jesienno-zimowym najsilniejsze objawy kliniczne występują właśnie w tym okresie.

Jak sobie z nią radzić?

Jest kilka sposobów na unikanie styczności z alergenami. Najłatwiejszymi z nich są oczywiście te domowe, na które wpływ mamy my sami. Napisałam wcześniej o tym, gdzie czyhają na nas alergeny, więc postępowanie w tym przypadku wydaje się proste. Po pierwsze, należy unikać spacerów w miejscach, gdzie jest dużo chwastów, w lesie i miejsc, w których są sterty liści. Jeśli widzimy, że w naszym mieszkaniu, pokoju, łazience pojawia się malutka pleśń – reagujmy od razu. Nie pozwólmy, aby przez nasze zaniedbanie albo zwyczajnie brak czasu, pleśń zdążyła się rozwinąć. Kolejną rzeczą, której warto pilnować to higiena i czystość naszego mieszkania. Pomogą w tym częstsze niż zwykle porządki mieszkania, wietrzenie, mycie podłogi. Warto ograniczyć wszelkiego rodzaju przedmioty na których zwykle gromadzi się sterta kurzu

Kilka podpowiedzi na usunięcie alergenów roztoczy kurzu domowego

Jeśli jesteś alergikiem, kilka prostych zasad wprowadzonych w życie może znacznie ułatwić funkcjonowanie. W usunięciu alergenów roztoczy kurzu domowego pomoże:

  • częste pranie naszych pościeli, ubrań, poduszek, wszelkich koców, pluszowych zabawek w temperaturze 55°Cl
  • poddawanie pościeli i zabawek pluszowych okresowemu działaniu niskich temperatur
  • (zamrażanie) stosowanie – tzw. pościeli barierowej, wykonanej z tkanin syntetycznych, nieprzepuszczających roztoczy i alergenów stosowanie środków roztoczobójczych (akarycydów)
  • rezygnacja z dywanów (podłoga z materiałów umożliwiających łatwe czyszczenie).

Silniejsze metody na alergie – farmakologia

Bywa tak, że reakcje alergiczne są zbyt silne i uniemożliwiają nam funkcjonowanie. Kojarzy nam się to z istną męczarnią, ciągłym wyciekiem wydzieliny z nosa, łzawiącymi oczami, niedrożność nosa, bądź bardzo częste kichanie. W takich przypadkach niezbędna będzie po ówczesnym skonsultowaniu to z lekarzem – farmakologia. Głównym założeniem leczenia w tym przypadku będzie oczywiście nie tylko uśmierzenie objawów alergii, ale również spowodowanie spowolnienia procesów i wrażliwości na substancje uczulające. Najczęściej w tego typu sytuacjach lekarze przepisują nam leki przeciwhistaminowe. Miejmy jednak na uwadze, że to tylko pomoc doraźna.

Kilka słów od autora…

Bycie alergikiem niesie za sobą wiele trudności w życiu codziennym. Zapobieganie bądź unikanie alergenów wymaga od nas podjęcia pewnego wysiłku. Bardzo duży wpływ na nasze samopoczucie będzie tutaj miał nasz styl życia i wprowadzenie do niego pewnych zasad, o których pisałam wcześniej. Dlatego odrzuć na bok wszelkie standardowe wymówki, jak „brak czasu”, czy „i tak to nic nie da” i zrób coś dla siebie. To szalenie ważne, aby zrobić wystarczająco dużo i na tyle dużo, aby uniknąć zbędnej farmakologii… Wzmocnij swój system odpornościowy suplementami diety 🙂

 

Z uśmiechem na twarzy – pozdrawia Was gorąco

Klasyczna Alergiczka

Leave a Reply