Czternasty atut witaminy D – cz.1

ColDeKa, Witamina D Zostaw komentarz



O tym, że witamina D zmniejsza ryzyko zachorowania na depresję, cukrzycę, astmę i osteoporozę, wiedzieliśmy dawno..

Kilka miesięcy temu brytyjscy naukowcy ogłosili, że chroni ona też przed zawałem, ale to nie koniec odkryć, bo właśnie okazało się, że właściwy jej poziom dwukrotnie zmniejsza ryzyko ciężkich napadów astmy. Oto czternaście problemów zdrowotnych, przed którymi witamina D może nas uchronić.

Wykorzystajmy ostatnie tygodnie lata, bo aż 90% z nas ma jej niedobory. 10% szczęśliwców, którzy mają w organizmie odpowiednie stężenie witaminy zwanej słoneczną, to robotnicy budowlani i rolnicy pracujący na powietrzu.

Astma

Doustna suplementacja witaminy D aż dwukrotnie zmniejsza ryzyko wystąpienia ciężkich napadów astmy wymagających hospitalizacji lub wizyty na oddziale ratunkowym. Te rewelacje ogłosili naukowcy na kongresie European Respiratory Society (ERS) w Londynie.

Nim to zrobili, przeanalizowali dane medyczne dotyczące pacjentów z USA, Wielkiej Brytanii, Kanady, Japonii, Indii, a także z Polski. Ich badania potwierdziły te przeprowadzone wcześniej przez naukowców z Denver, ale na mniejszej grupie pacjentów – była to setka dzieci. Okazało się, że astmatyczne dzieci z niskim poziomem witaminy D miały silniejszą alergię, gorszą czynność płuc i zużywały więcej leków na astmę.

Miały też wyższe stężenie immunoglobulin E (IgE), które są wskaźnikiem reakcji alergicznej, a testy skórne wykazały, że były one uczulone na większą liczbę alergenów. Częściej też miały alergię na sierść psa, czy roztocza w kurzu. Okazało się, że witamina ta bezpośrednio wpływa na aktywność sterydów. Gdy jej poziom jest zbyt niski, skuteczność sterydów spada, co wymaga zwiększenia ich dawek w celu uzyskania pożądanego efektu terapeutycznego. Jak wykazały testy na hodowlach komórek odporności, pod wpływem witaminy D skuteczność działania kortykosteroidu o nazwie deksametazon rosła 10-krotnie.

Rak jajnika

Naukowcy przekonują, że witamina D chroni przed nowotworami i wydłuża życie chorych, którzy zachorowali na raka. Dr Paweł Grzesiowski z Centrum Medycyny Zapobiegawczej w Warszawie podkreśla, że witamina D hamuje proliferację komórek nowotworowych oraz tworzenie nowych naczyń krwionośnych, które sprzyjają rozwojowi guza.

Prowadzone w 2012 roku obserwacje wykazały, że zażywanie witaminy D3 chroni przed rakiem piersi, jelita grubego, prostaty oraz jajnika, natomiast opublikowane w 2014 wyniki innych badań wykazały, że suplementacja witaminy D po 2-7 latach stosowania zmniejsza ryzyko zgonu z powodu nowotworów.

Zawał serca

Naukowcy z Leeds Teaching Hospitals przeprowadzili badania na 163 pacjentach z niewydolnością serca, u których występował niski poziom witaminy D w organizmie. Przez cały rok część uczestników badań dostawała tabletkę zawierającą 100 mikrogramów witaminy D, natomiast pozostali – placebo, czyli pigułkę z cukru.

Jak się okazało, podawanie witaminy poprawiło zdolność serca do pompowania krwi. U pacjentów dostających witaminę D objętość pompowanej z komór serca krwi wzrosła z 26 do 34 procent (u zdrowej osoby wynosi 60 – 70 procent). Ponadto serce stało się mniejsze, co sugeruje większą jego sprawność i zmniejsza ryzyko wystąpienia zawału.

Markery wielu stanów zapalnych

Prowadzone przez uczonych z University of Ulster badania wykazały, że braki witaminy D w organizmie zaburzają pracę systemu immunologicznego, zwłaszcza u osób powyżej 35 roku życia. Naukowcy zbadali stężenie witaminy i tzw. wskaźniki prozapalne, czyli markery, których wysoki poziom świadczy o toczącej się w organizmie infekcji.

Odkryli zaskakującą zależność – prawie 40 procent badanych osób miało zbyt wysoki poziom markerów przy równoczesnym obniżonym poziomie witaminy D. Po przeprowadzeniu dokładniejszych badań stwierdzono, iż w organizmach uczestników badania rozwijają się m.in. choroby krążenia, reumatyczne, a nawet stwardnienie rozsiane.

Dr Mary Ward kierująca zespołem naukowców zauważyła, że wyniki pozwalały jednoznacznie stwierdzić stymulujące układ immunologiczny działanie witaminy D. Jej niedobór istotnie osłabia jego sprawność i prowadzi do szybszego rozwoju choroby.

Zespół drażliwego jelita

Naukowcy z Uniwersytetu w Sheffield przebadali ponad pięćdziesiąt osób ze zdiagnozowanym zespołem jelita drażliwego, schorzeniem, któremu towarzyszą częste bóle brzucha i zaburzenia rytmu wypróżnień.

Zauważyli, że aż 82 procent z nich ma niedobór witaminy D. Pacjenci, którzy mieli największy niedobór, znacznie częściej niż pozostali chorzy skarżyli się na nasilenie objawów zespołu jelita drażliwego i na fatalną jakość życia.

Hashimoto

Badania amerykańskich uczonych wykazały związek witaminy D z rozwojem choroby Hashimoto. Jest to najczęściej spotykane schorzenie tarczycy w Europie i USA oraz jedno z najtrudniejszych w leczeniu.

Choroba Hashimoto jest bardzo powszechna szczególnie wśród kobiet, towarzyszy jej szereg przykrych objawów, m.in. osłabienie mięśni, gwałtowne tycie i chudnięcie, wypadanie włosów. Naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w Ankarze przebadali 180 pacjentów i pacjentek chorujących od dawna na niedoczynność tarczycy i 180 osób z niedawno zdiagnozowaną chorobą Hashimoto, a także 180 ludzi zdrowych.

Okazało się, że jedynie u 20 procent osób zdrowych występował niski poziom witaminy D, natomiast tylko u 10 osób chorych jej poziom był w normie. Co ciekawe, badanie wykazały także związek poziomu witaminy D z wielkością tarczyc – im niższy tym była ona większa.

Zaopatruj się w naturalną witaminę D: www.kolagen.pl/p150,coldeka.html

II część artykułu – już za tydzień 🙂

Zostaw komentarz

WP Theme & Icons autorstwa N.Design Studio. Spolszczenie: Adam Klimowski.
RSS wpisów RSS komentarzy Zaloguj się
Polityka cookies